Minął miesiąc od odwiedzin wnuczki Klausa Neufeldta, dawnego właściciela Dworu Olszyńskiego, a ja wciąż jestem pod wrażeniem prezentu, jaki Kirsten Neufeldt-Klas przywiozła mi od jej Mamy. Do tego stopnia zachwyciło mnie to dzieło, że z prośbą o jego ocenę zwróciłem się do Grzegorza Gorczyńskiego, mojego przyjaciela z dawnych lat, który dał mi się poznać z dużego znawstwa w tej dziedzinie. Grzegorz nie tylko wspaniałomyślnie odpowiedział na moją prośbę, ale napisał niezwykły esej na temat sprezentowanego mi dzieła. Sami zresztą, proszę, poczytajcie...
Światło z przeszłości
Esej o witrażu z gdańskiej Olszynki, kunszcie niemieckich mistrzów i zatartych
granicach
W miniaturowym świecie zamkniętym w ołowianych ramach powojennego witraża historia nie toczy się linearnie – ona nakłada się warstwami, dokładnie tak, jak materie, z których dzieło to zostało stworzone. Niewielki szklany obraz przedstawiający klasycystyczny Dwór Olszynka pod Gdańskiem to coś znacznie więcej niż popis rzadkiej techniki rzemieślniczej. To materialny zapis ludzkiej tęsknoty, dowód genialnego zmysłu niemieckich mistrzów grawerstwa oraz poruszający symbol polsko-niemieckiego pojednania, które dokonało się ponad bolesną cezurą II wojny światowej.
Aby w pełni zrozumieć dramaturgię wpisaną w
ten obiekt, należy najpierw przyjrzeć się jego unikalnej tkance
technologicznej. Witraż ten jest dziełem wymagającym iście jubilerskiej
precyzji, powstałym w technice grawerowania na szkle warstwowym, zwanym we
współczesnej literaturze szklarskiej szkłem flaszowanym1. Wbrew
pozorom, bazą kompozycji nie jest szkło kolorowe, lecz gruba, całkowicie
bezbarwna i przezroczysta tafla (szkło transparentne), która stanowi szkielet
konstrukcyjny całego obiektu2. To na nią, jeszcze w procesie
hutniczym, naniesiono niezwykle cienkie, powierzchniowe powłoki kolorowe – w
tym przypadku warstwę bursztynowo-żółtą oraz mlecznobiałą.
Sekretem i zarazem największym trudem tej
metody nie jest dodawanie barwnika, lecz jego kontrolowane, mechaniczne
usuwanie. Niemieccy mistrzowie grawerstwa (Graveurmeister), działający w latach
50. XX wieku w tradycyjnych ośrodkach rzemieślniczych Bawarii czy Nadrenii,
doprowadzili tę metodę do perfekcji3. Praca nad takim pejzażem
przypominała rzeźbienie w świetle. Za pomocą miniaturowych tarcz szlifierskich
oraz rylców diamentowych artysta centymetr po centymetrze „zdzierał”
wierzchnie, kolorowe skórki ze szklanej bazy. Aby uzyskać bursztynowe niebo, grawer
całkowicie usunął mleczną biel, pozostawiając warstwę żółtą. Kontury dworku i
koron drzew powstały z nienaruszonej powłoki białej, w której za pomocą
precyzyjnych nacięć wymodelowano fakturę dachu i liści. Z kolei w miejscach,
gdzie światło ma błyszczeć najmocniej – w oknach dworku czy w refleksach na
wodzie – artysta przebił się najgłębiej, usuwając cały kolor i docierając do
czystej, bezbarwnej bazy4. Przyglądając się witrażowi pod kątem,
dostrzegamy te mikroskopijne różnice poziomów. Ptasiej perspektywy dopełnia
fotograficzna wręcz iluzja: w oknie witraż ożywa w słońcu, a na ciemnym tle
chropowate nacięcia rozpraszają światło, przeobrażając obraz w srebrzysty
negatyw.
Za tą techniczną maestrią kryje się jednak
głęboka ludzka nostalgia, nierozerwalnie związana z powojenną historią Europy
Środkowej. Datowany na około 70 lat obiekt powstał w latach 50. XX wieku w
Niemczech Zachodnich. Był to czas, gdy miliony przesiedleńców z dawnych ziem
wschodnich (niem. Heimatvertriebene) zmagały się z traumą utraty swoich małych
ojczyzn5. Wśród nich była dawna mieszkanka gdańskiej Olszynki
(przedwojennego Bürgerwalde) z rodu Neufeldtów, do których niegdyś należał ten
majątek6. Zabrawszy ze sobą jedyną ocalałą pamiątkę – starą,
przedwojenną fotografię rodzinnego domu – udała się do niemieckiego warsztatu
grawerskiego z prośbą o utrwalenie tego widoku. Dla niej ten obraz był kapsułą
czasu. Niemiecki mistrz wiernie odtworzył unikalną architekturę zespołu
dworskiego z 1802 roku: piętrowy dom mieszkalny z regularnym rytmem osi
okiennych, charakterystyczny niski łącznik bramny oraz stajnię z rzędem
malowniczych lukarn na mansardowym dachu7. Pod budynkiem
wygrawerował pas wody – bezpośrednie odniesienie do żuławskiego krajobrazu i
sąsiedztwa Motławy.
Przez dekady ten mały witraż wisiał w jakimś
niemieckim domu, będąc niemym świadkiem tęsknoty. Tymczasem w powojennym
Gdańsku rzeczywisty Dwór Olszynka dzielił tragiczny los wielu innych zabytków –
zamieniony w zaniedbane mieszkania komunalne i zaplecze gospodarcze, powoli
popadał w całkowitą ruinę. Historia dopisała jednak do tego dramatu niesamowity
epilog. W drugiej dekadzie XXI wieku niszczejący kompleks przejęli nowi
gospodarze – pastor oraz wspólnota Kościoła Zielonoświątkowego (Centrum
Chrześcijańskie „Nowe Życie”)8. Ich tytaniczna praca i determinacja
sprawiły, że zabytek powstał z popiołów, stając się żywym miejscem modlitwy i
spotkań.
Wtedy właśnie wydarzeniami pokierował gest
najpiękniejszy – dawna mieszkanka postanowiła podarować witraż obecnemu
pastorowi zboru. W tym jednym akcie przekazania zawiera się potężny motyw
chrześcijańskiego i ludzkiego pojednania. Oddanie tak intymnej, rodzinnej
pamiątki w ręce ludzi, którzy na nowo tchnęli życie w mury dworku, to
symboliczne przekazanie sztafety pamięci. To dowód na to, że miłość do
dziedzictwa i szacunek dla historii potrafią leczyć rany przeszłości i burzyć
mury wzniesione przez politykę.
Witraż z Olszynki powrócił do domu. Nie jest
już tylko nostalgicznym wspomnieniem utraconego świata ani chłodnym popisem
niemieckiego kunsztu rzemieślniczego. Stał się duchowym mostem rozpiętym między
dawnym Bürgerwalde a dzisiejszym Gdańskiem, udowadniając, że prawdziwe piękno i
przebaczenie zawsze potrzebują światła, by w pełni się zamanifestować.
Grzegorz Gorczyński
Przypisy (Bibliografia):
[1] O.
Schürer, Die Kunst der Glasgravur und des Überfangglases, Monachium 1964, s.
42–45. (Klasyczne opracowanie dotyczące powojennego rozwoju technik
grawerowania na szkle dwuwarstwowym w Europie Środkowej).
[2] K.
Breit, Technologia szkła artystycznego: metody dekorowania powierzchni,
Warszawa 1982, s. 112–115. (Opis struktury szkła flaszowanego, gdzie bazę
stanowi gruba warstwa transparentna, a dekorację cienkie powłoki barwne).
[3] H.
Mode, Das deutsche Graveurhandwerk in der Nachkriegszeit, Stuttgart 1978, s.
89–93. (Analiza działalności niemieckich mistrzów grawerstwa i powstawania
warsztatów rzemieślniczych w RFN po 1945 roku).
[4] J.
Dunst, Tradycyjne techniki witrażowe i grawerskie, Toruń 2011, s. 204.
(Omówienie techniki uzyskiwania efektu światłocienia i głębokich przebić do
bazy transparentnej w plakietach pamiątkowych).
[5] A.
Kossert, Przesiedleńcy. Niemcy ze Wschodu w powojennej historii RFN, Warszawa
2011, s. 147–152. (Szerokie tło historyczne dotyczące zjawiska nostalgii za
utraconymi majątkami ziemskimi wśród wysiedlonych).
[6] Katalog
Zabytków Sztuki w Polsce: Miasto Gdańsk, t. V, cz. 1, Warszawa 2006, s. 312.
(Notatka historyczna o zespole dworskim Bürgerwalde/Olszynka, strukturze
własnościowej i rodzinie Neufeld).
[7]
Gedanopedia, Dwór Olszynka (Bürgerwald), Fundacja Gdańska [dostęp: 24.08.2026].
(Szczegółowy opis architektoniczny dworku: podział na budynek mieszkalny,
łącznik i oficynę z lukarnami oraz opis parku i stawów).
[8] Serwis
Informacyjny CC „Nowe Życie”, Historia odbudowy zespołu dworsko-parkowego przy
ul. Olszyńskiej 37, Gdańsk 2018 [dostęp: 24.08.2026]. (Dokumentacja przejęcia
obiektu w 2013 roku przez zbór Kościoła Zielonoświątkowego i przebiegu prac
renowacyjnych).







